Nie do wiary, już 6.urodziny Jasia! Cały wrzesień trwały uroczyste obchody, imprezy były różne, tematyczne, rodzinne, dla kolegów i koleżanek, odwoływane w związku z grypą żołądkową, przesuwane, organizowane od nowa, spontaniczne i zaplanowane. Udały się wszystkie.
czwartek, 9 października 2014
wtorek, 7 października 2014
Pierwszy weekend października, JURATA
Cóż za piękny początek października, nadal mamy wrażenie, że kontynuujemy letnie wypady. Jeśli do Juraty, to najlepiej po sezonie, po bezcenne wrażenie, że jesteśmy prawie sami w malutkiej, cichutkiej, przepięknej nadmorskiej miejscowości... Jak to miejsce wchłania tysiące turystów od lipca do sierpnia - zagadka.
środa, 16 lipca 2014
sobota, 28 czerwca 2014
piątek, 9 maja 2014
Było, miło minęło...
wtorek, 25 marca 2014
Witaj, szkoło!
Podczas gdy mama i tata kują ostatkiem sił nocami, zaklinając
się w duchu, że już nigdy więcej, że tym razem to już po raz ostatni, że
żadnych studiów, żadnych egzaminów, to koniec... dzieciaki mimochodem poszły na
całego do szkoły. Czyli wspaniałą przygodę, której rodzice do dziś coś nie mogą
zakończyć, właśnie rozpoczynają. Biorąc pod uwagę, że mama i tata mają tak koło
35tki, dzieciaki zaś między 3 a 6, wychodzi na to, że przygoda trwa długo... I
że jakoś tak jakby… wciąga?
Mamy nadzieję, że złapią bakcyla na dobre i na następnych
kilka dekad – nawet jeśli miałoby to oznaczać, że w 2044 trzeba się będzie znów
dorzucać do studiów… (dzięki mamo, tato!) J
Subskrybuj:
Posty (Atom)









